sobota, 18 kwietnia 2009

"Waiting for another train"



Po prostu cieszę się z tego, że ty jesteś szczęśliwa. Tak po prostu. W środę nie poszłam z wami bo po prostu nie miałam z czego się cieszyć. A że nie było tego po mnie widać? To już moja sprawa. Marcin, pytałeś ile mam par kolczyków, więc mam ich 40 (w tym jedna zaginiona para!), tata powiedział, że mam się nad sobą zastanowić...Uszy, a ile korali? nie liczyłam, ale wiesz, najbardziej lubię te na czarnym pasku z żółtym napisem Nikon i taką kuleczką w kształcie aparatu, która wyobraź sobie nawet zdjęcia robi. Aha, dziękuję Panu fotografowi za słowa wsparcia:
-"No to jaki masz ten aparat?"
_"Nikon D60"
-"No, łatwy w obsłudze, ale zdjęcia będzie zawsze szajsowate robił"
Za to dziękuję :).
Genialny koncert w piątek był- Lester Kidson(gitara, wokal) i Patsy Gamble(saksofon) wraz z Waleri Mirosznikowem(perkusja) i... Łukasz Gorczyca(gitara basowa). No i małą sensację zrobiłam ;). Po naprawdę genialnym koncercie podchodzę do Pana Łukasza, robimy sobie wspólne zdjęcie i podaje mu rękę, mówiąc :"Joanna Gorczyca, miło mi". Nastąpiła cisza a potem to już historia naszych rodzin skąd jak i wogule jak to możliwe. Ale nie jesteśmy rodziną ;).Dziękuję Panie Łukaszu za zaproszenie na koncerty. Nie omieszkam skorzystać. Najlepsza była Patsy: "Is that your sister?" :D. No i piękna płytka Lestera Kidsona z napisem :"For Joasia- Lester Kidson".
Dzisiaj biegałam trochę z aparatem na targu w tychach. Naprawdę dobry obiekt tylko trzeba trochę poszukać, przy okazji wiem, że gorczyca kosztuje aktualnie 7zł/kg. Muszę się przeliczyć na moja wartość;).
Przed WSZiNS w Tychach, do pana który do mnie zagadywał, gdy robiłam zdjęcia- wcale Pan nie jest fotogeniczny. To było tanie.
Basia, ja się tak cieszę :).
A wiesz, że teraz to się już obrażam?
:*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz