sobota, 23 maja 2009

Stuff



Babciu sportowa, dziękuję za prezent imieninowy. To, jak w nim wyglądam oceni już sztab do zadań specjalnych klasy 1e w poniedziałek ;). Nie, ja się w ogóle nie denerwuje tym, że mam tak nieodpowiedzialnego ojca. Nic a nic. I oto kolejny powód dla naszej porannej dyskusji. Z Tychów do Bierunia nie ma żadnego połączenia w sobotę między 17:30 a 18:00, ale to niccc. Mamo, jesteś niesamowita, bo potrafisz mi powiedzieć przez telefon, że akurat w tej sukience która przymierzam wyglądam zbyt poważnie. Brawo. Ciasto imieninowe zrobiłam, jeśli tak to można określić. Bo to, że zamiast mąki ziemniaczanej dałam świadomi bułkę tartą to jakoś bym przeżyła, ale zamiast szklanki cukru szklanka soli? T już by nie przeszło. Ale spokojnie, jest także ta właściwa wersja ciasta. Kamil, pojawiasz się właśnie tu teraz :).

Nigdy nie czułam się tak samotnie, jak właśnie teraz.

O:*B:*E:*K:*A:*

3 komentarze:

  1. sztab do zadań specjalnych jest już w pełnej gotowości ;)
    to w poniedziałek na odświętnie? co nie?
    ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Jupi ktoś o mnie pamiętał ;]

    OdpowiedzUsuń
  3. Asia to ciasto musiało być niezłe ;]

    OdpowiedzUsuń