poniedziałek, 25 maja 2009

Yeah.



Pouśmiechałam się, bo na macie to niezła konspira była i Marcin latający w skarpetkach. O tak.
.
..
...
Kamil, czujesz ten impuls? :D
A pamiętasz Boga-Od -Bólu-Głowy? Potrzebuję go.
Basiu, wybaczaj wybaczaj mi jeszcze długo. Zazdroszczę ci Jego i Tego Wszystkiego :*.
Zapisanie się jednego dnia na 3 konkursy z fizyki nie jest niczym normalnym, prawda?
Tak myślałam.
Od przyszłego roku- kurs maturalny z angielskiego. Definitywnie.
Dostaliśmy od W maila, i o dziwo nie z zadaniami lecz z podziękowaniami. I podpisem: "Do zobaczenia w "firmie"". :D


Złudzenia są bez skazy



Oooo tak.

2 komentarze: