sobota, 5 września 2009

:]



Powiedziała, że nie ma tu jej zdjęcia. To już jest- "jak umarłam i jestem dwa dni po śmierci". Sama chciałaś, żeby je zrobić, bo nie miałas lusterka, a chciałaś zobaczyć stan swojej fryzury ;)
Jeżeli jestem zła (czasami) zaczynam sprzątać. W sumie wpływa to pozytywnie na mój pokój. Gdyby ktoś teraz do niego wszedł, oceniłby stopień zezłoszczenia. Ale już mi przeszło. Pachnie miodowo (po kadzidełkach Basi), porozstawiane świeczki, zdjęcia w ramkach,z powrotem niebieskie fotele. Ładnie.
Esterka jest biedna, że musi znosić moje nastroje w kształcie sinusoidy :*

Gasparska Marysia 21:01:20
bógzapłac Ci dobty człowieku w dzieciach
Ja 21:01:29
lepiej nie
Gasparska Marysia 21:01:43
i w czestym soptykaniu najbardziej rozpierduchowej osoby na tej ziemi czyli mnie
Ja 21:02:23
o to już lepiej
Gasparska Marysia 21:02:33
haha wiedziałam

Lubię, gdy ktoś wprowadza taką spontaniczność w mój zwykły dzień. Tak jak dziś.
Zdjęcia będą, teleobiektyw od Wojtka (zaufał mi). Jedyne co mogę powiedzieć, to :"I've got a feeling, that tonight is gonna be a good night".

A tak w ogóle, to Polska mogła by dziś wygrać. Pomożemy? ;)

1 komentarz:

  1. Jakaaa smarkula [fotoblog z poprzedniej notki ;D] Nie no, smarkacze są śmieszne w tym roku. My nie byliśmy tacy śmieszni..
    Właśnie zastanawiałam się po co Ci teleobiektyw, ale się już domyślam..
    ;**

    Glo

    OdpowiedzUsuń