Może szukam szczęścia
za daleko.
To tak jak z okularami-
nie widzę ich,
chociaż mam je na nosie.
Przed oczami!
Glo, wy naprawdę nie macie o czym z Patrykiem rozmawiac w drodze autobusem do tej waszej metropolii (czyt. Chełm). Muszę wykombinowac sobie nową fryzurkę ;)
Jesteśmy w jury konkursu fotograficznego :D
Glo, i niby ty miałaś bałagan w Brennej? Przecież ja nawet mojego dysku pod łóżkiem szukałam.
Lubię siatkę, lubię serwować. Drużyny bez koszulek nie było, bo Paweł się napatoczył.
Dominik, widziałeś moją koszulkę :D
I'm Nataly
Spęd stadka rodzinnego odbył się.
Program "Czy jesteśmy przedsiębiorcze" w żeńskim wykonaniu, czyli jak usadzić 13 osób przy jednym stole do kolacji. Udało się.
Grzeczna Karolinka. Zakręciłyśmy się, z tym, że je jestem bardziej zakręcona, czego efekty widać dziś nawet a może i jutro.
Była klasyka literatury, czyli "Plotkara"
No i zaczęłam ją czytać, po 5 stronach, jeden z bohaterów opowiadał o "Cierpieniach Młodego Wertera", no to sorry, był to znak i znów zaczęłam "Cierpieć".
Karolina nie wie, że Alusia spenetrowała jej cału pokój.
I tak ją powstrzymywałam.
Madziu, ja ci pożyczę sukienkę na studniówkę, do tego Łukaszowego technikum. Rozumiem twój strach co do reszty towarzystwa, jest uzasadniony ;)
-Pani Profesor, bo basen to taki symbol.
-Jaki symbol?
-Hmm... :D
Moje gratulacje :)
Jestem dumna
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz