poniedziałek, 12 października 2009



Tylko optymiści
mają przyszłość


Zdjęcie z Berlina jeszcze. W 2 godzinnej drodze do galerii. A wystarczyło dobrze popatrzeć na mapę. Był to budynek obok :P
Rozmowa z Esterą. Pomogła. Już ćwiczę mój wzrok, bo uświadomiłaś mi, że ja też tak potrafię. Oprócz tego uświadomiłaś mi również, że we wtorek jest kartkówka z geografii, ale to już coś innego ;). Zasiałam małą panikę, jakoby jutro jest kartkówka z maty. Sorry, ale ktoś mi tak powiedział. Widziałam filmik z naszej 6 klasy. Uśmiałam się. Moment, w którym Pani M :D klaszcze i podryguje- wymiata! To były czasy... Ale też nosiłam warkoczyki :P. Tak jak w tej chwili. Dobra, trzeba zacząć robić coś z tą olimpiadą z geografii. Trzeba iść do pracy. Kreskówki same się nie obejrzą- jakby to Garfield powiedział. Ćwiczę wzrok, ćwiczę :D. Estera, za kogo ty mnie miałaś, zanim dowiedziałaś się, o co tak naprawdę chodzi? Nie mów nawet.
Na tym meczu wczoraj miałam być, o tak. I na żużel do Bydgoszczy też bym chciała. Dzięki Mama :/
A gdzie msza dla licealistów?
Było Mulin Rouge dziś. O, kocham ten film. Pinna, dzięki!
Biedna Oliwia.

PA :)


Betka
19:25:38
Asia uczysz się coś na jutro robisz jakieś zadanie czy coś?

Ja
19:26:02
niee

Betka
19:26:07
aha ok :D

Jeszcze ostatnio była nagroda Nike? Tak, kandydaci do niej mnie zdołowali. Jeden uważa, że nigdy nie był szczęśliwy, drugi nie widzi sensu życia a jeszcze trzeci żałuje i jest mu przykro, że nie wierzy w Boga. Nic, tylko iść się zabić. A gdzie optymizm? Taki, który mają nam przekazywać? Gdzie?

Po Rozlewisku. Dałam temu serialowi 2. szanse. Nie wiem, czy będzie 3. Skuszę się na książkę jednak.

Zimno mi. Ale biorę "A lasy wiecznie śpiewają" i idę pod koc. I będzie mi ciepło o.

Jutro nie na 7:10 :)

2 komentarze: