poniedziałek, 16 listopada 2009

Kółko z maty. Zaszczepiona nadzieja (i obietnica?), że sprawdzianu nie będzie. No chyba nie. Olimpiada z angielskiego. Aaa uwielbiam chłopców z 3b. Śmiesznie było. Nie chcę znać wyników.
Zakupy. Po uprzednim pokrzyczeniu na nie poszłam. Zakupy zakupami ale spotkało się paru znajomych. Esia- smacznego :P

-Gdzie idziesz na Andrzejki? Asiu?
-Co, co?
-No gdzie idziesz na Andrzejki?
-Do mnie mówisz?
-Nie, do kwiotka. Kwiotek, gdzie idziesz na Andrzejki?
-No już dobrze dobrze Marcinku :*

Weekendniepoważny.
Piotr nie jedzie?!
To ja też.

O mój Boże! Jestem wielbicielką Pani Sz.!
Mniam :)

1 komentarz: