wtorek, 29 grudnia 2009



Zdanie:
'Święta, Święta i po Świętach'
jest straszne i przerażające ;)
ale poniekąd prawdziwe :)

Święta więc spędzone bardzo rodzinnie. 9 osób, a przy tym 12 ciast, 16 blach ciastek i te wszystkie inne potrawy. A niczego i tak nie przebije wędzony karp a la Ojciec Chrzestny z sosem a la Kuzynki. Mmmm... ;)

Był tradycyjnie film 'To właśnie miłość', obejrzane 'Mamma Mia!' bez fajerwerków.
Słowo 'aroniówka' przez długi czad będzie mi się kojarzyło jednoznacznie.
Kultowy Eurobiznes. To co, że jednego dnia miałam 17 hoteli, i 3600 gotówki, jak drugiego ogłosiłam bankructwo?
'Nie żal, tylko bezsens'
'Grosz do grosza a będzie miarka'

I tradycyjna wojna na łaskotanie. Wszystko było by dobrze, ale moment, w którym ściągnąłeś mnie za nogę z łóżka to już nie fair. Ale policzki bolały, to się liczy ;)

Dyskusje przy Wigilii?? Tak już bywa, że były to tematy o śmierci, grobach, cmentarzach, kremowaniu, kradiezy, zabójstwach i grabażach.

A no i jeszcze spotkanie w 'Chacie Boguckiej' z Panią Preisner. Miło bardzo i nastrojowo z kolędami i pysznym jedzeniem.



'A co ty tu robisz?! Ty jeszcze żyjesz?!'

Idę odkurzać, a potem wychodzę.

Dziękuję za życzenia wszystkim! :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz