środa, 10 lutego 2010



Skarga do sądu. Rozpatrzenie w ciągu 2 tygodni, ale to sąd 24 godzinny więc wniosek o rozpatrzenie w trybie natychmiastowym, dawanie w łapę przysięgłym, wyrok, ale wyrok nieprawomocny, apelacja. Kto tak naprawdę wygrał???

Nie napisze długo. To byłby zbyt duży szok.
Mój zapał został zmieciony dziś na matematyce. Na histori troszkę adrenalinka z powodu rękawa skoczyła, ale jak zwykle zachowałam stoicki spokój. Angielski i 'no, z kim ja siedzę :D'. Fizyka, wszystkie stałe wypisane, wszystkie możliwe wzory. Wszystko. Ale tak naprawdę, to o co chodzi???

Radość, że nigdzie nie muszę wychodzić. Że mogę zostać w domu i uczyć się na polski i matematykę. Radość???


???


;)

3 komentarze:

  1. Ale widać już jakiś uśmiech i to jest ważne i pozytywne! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak Panie P. Bo ja z porcelany wcale nie jestem ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. no ja to wiem :) proszę tylko bez imion :P

    OdpowiedzUsuń