środa, 31 marca 2010



Już świątecznie więc

Wesołych, pięknych i rodzinnych Świąt :)



Marianna tu popilnuje w czasie mojej nieobecności.
Piegi dla wytłumaczenia były skutkiem ubocznym malowania płotu.
Idę się pakować. I Glo się nie śmiej! ;)
A Basia, pamiętaj. Power!
Wiem, że ci przykro z powodu S. Nika.
Już 3 ciasta i ok 24 babeczki.
Pachnie pięknie.
A ja nadal chora.
Bo to się nazywa choroba przechodzona.
2 tygodnie.


Tradycyjnie:

1 komentarz: