Się sfochały.
Ale za to Izzu, Kacha i Paweł wiedzą co wiedzą :)
I to im jest szkoda, że mam chore gardło, bo wiedziałam o tym już wracając ze szkoły.
W każdym razie koncert super.
Naprawdę miło zobaczyć znowu Pucusia i spółę.
I usłyszeć te piosenki, których oni mnie nauczyli.
Ale.
Jeden telefon, może zawsze popsuć wszystko.
A to był naprawdę dobry dzień.
I nie Meredith z jej humorkami.
Nie Izzie z jej babeczkami czekoladowymi.
Ale Christina na 100%
A więc zrobiłam zdjęcia ^
No i deal.
Mój McDreamy.
Piosenka niekompatybilna ze mną ale brzmiąca miło.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz