sobota, 20 marca 2010



Się sfochały.

Ale za to Izzu, Kacha i Paweł wiedzą co wiedzą :)

I to im jest szkoda, że mam chore gardło, bo wiedziałam o tym już wracając ze szkoły.

W każdym razie koncert super.
Naprawdę miło zobaczyć znowu Pucusia i spółę.
I usłyszeć te piosenki, których oni mnie nauczyli.

Ale.
Jeden telefon, może zawsze popsuć wszystko.

A to był naprawdę dobry dzień.

I nie Meredith z jej humorkami.
Nie Izzie z jej babeczkami czekoladowymi.
Ale Christina na 100%

A więc zrobiłam zdjęcia ^


No i deal.
Mój McDreamy.

Piosenka niekompatybilna ze mną ale brzmiąca miło.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz