środa, 22 września 2010



Gdybym była
zimna
i
nieczuła

nie siedziałabym sielankowo
z Marcinkiem
na schodach przed domem
i nie obierała mu gruszek.

Kochany przepraszam, ale
w sobotę nie mogę.

Dziubasku, uwielbiam niemiecki, jeżeli możemy sobie pogadać tak jak dziś :*


Wchodzi Pan i już Król


2 komentarze:

  1. no fajne to dzisiaj było :) ;)
    top secret topic :P
    noch einmal ? hmm :P
    jakie gruszki?!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochanie! :P
    Poznam Cię zawsze i wszędzie.

    Noch einmal!

    Moje gruszki- najlepsze! :D

    OdpowiedzUsuń