
Przeglądałam moje archiwum. Jest mi trochę przykro, że serwis Wrzuta usuwa moje wsadzone tu piosenki.
I nie głaskać.
Nie wiem, dlaczego coś chciałam tu napisać. Układałam to wiele dni w głowie i i tak nie wyszło. Więc ja siedzę tu, zaraz mają mnie zawołać na Cannelloni. Przygotowując je naprawdę miałam ochotę wrócić znów do Włoch. Ale tym razem na jakąś wieś. Z lepiankami, mandarynkami na drzewach i ciepłym słońcem. Wróciłam do Sparksa. Mam porządek, czyli jest dobrze. Nie jest dobrze bo jutro piszę maturę. Jest dobrze bo to tylko podstawa. Ale podstawa podstawie nierówna. Moja Kobieta Demoniczna gdzieś się czai ale jeszcze na nią nie pora. Mam ochotę na narty. Nie chcę wiosny. Nie chcę zmarnować ferii. Chcę być znów szczęśliwa.
Dzięki Glo!
jół stara
OdpowiedzUsuńmęcze ostatnią rozprawke o amierykanizacji...
co się dzieje?:P
jak tam?
a po jutrze bibaaa :))
ciao:*
fajny blog !
OdpowiedzUsuńdzięki! :)
OdpowiedzUsuńblog może i fajny, ale właścicielka nawala :P
aaa Dziubasie, właśnie myje ręce bo mam przesiąknięte szampanem ;)
ty Engliszu mój! :*
dzisiaj zostałam Honorowym Wnukiem Sybiraka :D
padam z dumy i zmęczenia