wtorek, 7 czerwca 2011

Sama się sobie dziwię, że zachciało mi się tu zawitać. Ale wreszcie mam coś do opowiedzenia. Tak więc po kolei. Od czwartku do niedzieli spędziłam niezwykły czas na Ranczu. Z Rachmą, Ramadanem, Rozdźwiękiem, Robinem i Dragonem- Impresją. To były konie. Z Majką. To bardzo śliniący się pies. Z Dziczynką. To moja Julka. Z moją Matką Chrzestną i jej mężem. Z Babcią sportową. Było zoo w Ostravie. Piękne futerkowe kotowate zwierzątka. Były zakupy. Oraz oczywiście The Vampire Diaries.
Po kolei.

Więc to konie:



To moja Dziczynka, która "Wbrew pozorom lubię przyrodę" :



To jej matka wraz z Majką o uszach w hafcie Richelieu:



A tu moje ukochane Lemury :) :



Oraz jedno z ciekawszych zwierzątek, czyli Panda Czerwona:



Najszczęśliwsze dziecko na świecie, czyli Julka na swojej trampolinie:




"Mamo, mogę dostać 2 kawałki ciasta?" "Możesz Juleczko jak przejdziesz tam i spowrotem boso po kamienistej drodze". Zrobiła to. Bez komentarza:



Brudne dziecko to szczęśliwe dziecko :)




A poniedziałek to już Bierzmowanie Karoliny Anny Klary. Zmienna pogoda. I złota myśl mojej Cioci "W razie ślubu trzeba będzie to inaczej zorganizować". Czyli robienie z Wikty przebieralni i inne takie już nasze fantazje :P

Bierzmowanka już nie Komunistka wraz ze swoją Świadkową Siostrą moją Cioteczną:



A teraz trochę rekomendacji. Na początek muzycznie.

Beyonce i jej Best Thing I Never Had:



Taylor Swift i najnowsze teledyski.

The Story of Us:



Oraz Mean :



Oraz rekomendacja książkowa. Tylko i wyłącznie, bo adaptacji filmowej proszę nawet nie tykać! Tragedia. Więc jest to Bez mojej zgody Jodi Picoult



Historia którą powinien poznać każdy. Mogę opisać jedynie wątek Pana Adwokata. Pan Adwokat jest bardzo specyficzny. Ma swojego psa- przewodnika. Lecz wcale nie jest niewidomy. Na pytania po co mu taki pies odpowiada kolejno:

Mam żelazne płuca. Pies wyczuwa magnesy i ostrzega mnie przed nimi.

Jestem chory na SARS. Pies liczy osoby, które zarażam.

Jestem krótkowzroczny. Pies pomaga mi czytać znaki drogowe.

Jestem alkoholikiem. Przechodzę terapię odwykową. Pies odciąga mnie od piwa.

Mam arytmię serca, a on jest przeszkolony w resuscytacji krążeniowo- oddechowej.

Jestem daltonistą. Pies mówi mi, czy na skrzyżowaniu pali się czerwone czy zielone światło.

Mam kilku hiszpańskojęzycznych klientów. Potrzebny mi tłumacz.

Bajer na laski.


A jaka jest prawdziwa wersja? Polecam bardzo.

Tak jak Vicky Christina Barcelona Allena



Wraz z soundtrackiem:



I cudowną Penelope:





I na koniec chciałam wszystkich zaprosić do Jutrzenki 09.06.2011 na wystawę zdjęć o 18:30 :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz