czwartek, 23 lipca 2009

...




"I Am Here As You Are Here As You Are Here As You Are Me And We Are All Together"

W przeciwnym wypadku mnie nie ma ;)

Co jak co, ale "Mansfield Park" jest dobre na wszystko. Nawet po nocy. Przerwy w filmie były zarządzone tak jakby "od górnie" co nie znaczy, że nie były miłe.
Przy mojej średniej godzin spędzonych na śnie (8-9) 5 godzin snu to jednak lekki niedobór. Wliczając czytanie książki o 2 w nocy. Ale ale, zbudzenie o 6:20 było jak najbardziej miłe i się przydało. Bo jak zwizualizowałam sobie tego smsa to już zaczęłam się śmiać. A to dobry początek dnia :). Dzięki D :). O 6:33 już spałam.
Znów (o ironio!) pakuję się do Nieba. I nie wiem, czy do największej walizki się zmieszczę. Śpiwór, koc, termos i te sprawy. I aparat oczywiście.
Podobno odwiedziny w Niebie są możliwe. Lekka iluzja ( słowa aluzja nie używam).
Sprawa motorów ustalona. Patryk, masz już go? wiesz, ja czekam. A ty Marcin?
AAA, Tomek naprawdę czyta mojego bloga. :). Tak, o ten wyjazd mi chodziło :)

Proszę o pomyślenie o mnie w niedzielę Tam przez sekundę.




Cholera. Kocham zimę.

1 komentarz:

  1. no jasne ze czytam :P, czytam wszystkie wasze blogi, przynajmniej mam co robic xD a macie zamiar jechac w ta niedziele? ja niestety nie moge bo bede na weselu ;p, ale kazdy inny termin POWINIENEM miec wolny wiec mozecie zebrac tam ekipe, dac znac i jadymy :P

    OdpowiedzUsuń