
"To samo tak wyszło jakoś... na pewno z winy jej jędzowatego usposobienia"
I to, że teraz przyszła na mnie kolej.
I to, że może TO zabrzmi głupio.
I, że sobie odpuszczam.
No i wiem, że głupio zabrzmiało.
I nie pytam co wy na to.
Zamieszczenie tu tekstu bardzo prozaicznej piosenki uwłacza godności mojej. A i tak nic nie da. Więc, oszczędzę ją. A chodziło o sens.
Skłonność księży i własnych matek do swatania mnie przerosła mnie.
A ja i tak będę w Niebie.
Tym i tym i każdym innym.
Jakkolwiek to brzmi. Jestem uparta.
"A może jest jej ciężko, tylko ona po prostu ma w sobie tyle siły"
Zapewniam, że wystarczająco mam.
"Ale gdzieś tam w środku pakowała bagaże,
OdpowiedzUsuńchciała polecieć w kosmos.
I teraz czeka, aż przyjdzie odpowiedni rodzaj pilota i powie do niego:
Polece na księżyc i z powrotem, jeśli będziesz...
jeśli będziesz moim ukochanym..." ;-)
buziaki Asiu :* trzymaj sie ;):*
Agnieszka.