Glo, ty domyślaczu ;)
No, już chyba wiadomo, dlaczego potrzebowałam teleobiektyw ;)
Właśnie mecz był ta spontanicznością. I już mi się podoba, zawsze mogę tak jeździć. Warto było jechać choćby dla tego żurku w przerwie i kanapek ;)Po meczu godzinka w holu. Koło Pana Lubaszenki itp. Janasa by tak łatwo nie wypuścili po meczu z Kolumbią jak wczoraj. Następnie autokar z naszymi. Ja- 1 metr- Ebi. I gadka: "O, Smolarek patrzy na ciebie. Te Aśka, no na ciebie patrzy. Laska, przecież on się do ciebie uśmiecha i macha." Następnym razem będzie wejściówka na konferencję i foto. Już czekam.I obowiązkowo McDonald. Pięknie dziękuję za całość :*
Nie mam już nic do sprzątania.
"Now everything is cool as long as I'm getting thinner"
"a co piękna kobieta porabia w piękny dzień?:)"
??!!
To chyba nie do mnie.
Glo- musimy pogadać jutro! Wyjaśnisz mi twojego znajomego.
ty szczęściaro ;D
OdpowiedzUsuń