
Patrzę w stronę Międzybrodzia.
Wyflirtowani dzisiaj.
Zaczęło się od tego, że Berni i Martyna były nie w tym autobusie co trzeba, ale wszyscy dojechali do Tychów. Zakup pomarańczowych biletów i już siedzieliśmy i zaczęliśmy flirtować. Jazda bardzo miła i przyjemna. Jak dla mnie. Bo Basia twierdzi, że mam niewyprofilowane ramię i niewygodnie jej się na mnie leży. Ale to nie nowina ;)."Uszy! Nie strzeloj mi tu kręgosłupem!". "Katowice Podlesie". Kamil, nie kop mnie. Już w samych Katowicach na dworcu Kamil po historii kumpla przekonał nas do tego, by nie stać bezczynnie na środku dworca, bo tu każdy ma "kolegów". Nauczyli mnie też przyjmować ulotki. Kamil, nie chwytaj mnie za serce ;). Spotkanie pod instytutem fizyki a nie informatyki. Zwiedzanie instytutu, następnie wykłady. "Zapraszam kobiety do pierwszego rzędu, lepiej mi się wtedy pracuje". No to usiadłyśmy. Już na początku zauważyłam krople wody na ławce i moja kobieca intuicja nie zawiodła mnie, na zakończenie zostałyśmy oblane wodą. Panu na drugim wykładzie nie zrobiłam żadnego zdjęcia, bo zbyt ruchliwy był ;). Już po wszystkim ponowna wyprawa na dworzec, poszukiwanie właściwego peronu, bo ten, na który się przyjechało, nie zawsze jest tym, z którego się odjeżdża ;). W Flircie Esi. Kamil dostał moje 200 kalorii w postaci drożdżówki z Biedronki. A dobra była. Tychy. Rozeszliśmy się w 2 strony, a spotkali w jednym autobusie. Wlecząca się droga do Bierunia. 16:14 Spectra. Minęłam się z rodzicami. Od tamtego czasu chata wolna. Pakuję się. Jutro można znaleźć mnie na Jurze Krakowsko- Częstochowskiej. Chyba, że będzie lało. Wtedy nie. Dziubasek spłynął. Darek ma fajne przerwy w szkole. A wam jak chłopcy moi u nas było? Spakowałam się. I czekam. I nie wiem, na co się doczekam. Pojęcie względne ;)
Pozdrawiam Dziubaska na spływie.
Pozdrawiam Darka, który dzisiaj robił mi smaka.
Esia, Ol la la.
:*
Za dużo napisałam, co?
Ale się wywiązuję chyba z umowy ;)
Kubica ostatni, nie ma dyfuzora, Kubica ostatni, nie ma dyfuzora...
o 16.14 to my siedziałyśmy dopiero w flircie xD i bardzo głośno rozmawialiśmy ;D
OdpowiedzUsuńdo domu wróciłam tak po 19 ;D
buziak;*