Hasło dnia:
'Joanna, czy masz worki?'
usłyszawszy to podczas grabienia liści z trudem dobiegłam do szkoły po te worki z udawaną powagą. Na fizyce wolałyśmy spoglądać za okno, niż za tablicę. 'Co, Piotrka Sajdoka się ogląda, co?'- 'A tak. A co, zazdrosny jesteś?'.
Historia, hmm, nic nie powiem.
Chemia, hmm :D
A mąż Basi, jest na wojnie. Mają dużo dzieci, ale ona nawet nie pamięta, jak on się nazywa. Ale na angielskim fajnie jest.
A kocham ją za to, że nic nie umie na matematykę. Tak jak ja.
:*
Kacha- zabiję cię!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz