Ewe- Wszystkiego najlepszego! :*
Cały dzień opierający się na tym, iż jestem kobietą, która jest uległa mężczyznom.
Pięknie to brzmi, prawda?
A gdzież tam :P
Zaczęło się od tego, iż moja droga do szkoły prowadziła dziś przez rynek (bo kupowałam prezent urodzinowy dla Ewe, z którego raczej nic nie wyszło, ale o tym nie teraz), na skrzyżowaniu, a dokładniej na pasach przy ulicy Krakowska- Chemików po drugiej stronie stał Marcinek z Uszatkiem. I w tym momencie nie dałam przykładu dzieciom, bo przeszłam na czerwonym. Ale spokojnie. Na pasach 10 m dalej był Ksiądz Darek, który obiecywał mi już 'Wieczny odpoczynek racz jej dać Panie'. Była by to niewątpliwie śmierć niebanalna. Pogroził mi palcem i tu po raz pierwszy padło hasło, jakoby 'Aśka, to kobieta uległa mężczyznom' że niby dlatego, że dla nich na czerwonym przeszłam. Pochodziliśmy po sklepach, nie spóźniliśmy się. Ciekawa dyskusja między Uszym a Szkolorzem, kto ma bardziej chory kręgosłup. No i się założyli, idą do lekarza.
W szkole, że niby furorę robi moja gazetka.
Jaki piękny zachód słońca. (taka dygresja)
Pogadanka moralizatorka na godzinie.
Polski. I tu muszę zajrzeć do moich marginesowych haseł- notatek w zeszycie, czyli do tego, o czym warto na blogu napisać. Płaczka. Zawód wysoko opłacalny w średniowieczu. Ów kobieta zostawała wynajmowana na pogrzeb, żeby jak najbardziej lamentować i płakać. Im lepiej to robiła, tym lepiej była opłacana. A poza tym, moje spostrzeżenie. To co powie babka jest automatycznie cenzurowane (na niecenzuralne) przez Uszego siedzącego za mną. I w tym momencie dodam, że tęsknię za Agą.
Dowiedziałyśmy się, że jest już 12 blach ciasta i 144 litrów napojów na niedzielę.
Dobrze dobrze :)
Ooo boskie niebo.
Na koniec złożona uroczysta przysięga pod probostwem, z ręką na sercu, że nie będę ulegała mężczyznom.
Poczekamy- zobaczymy.
A jutro już Willa Stenia.
P.S. Riley? Serio myślisz, że jakoby ja tam głośniki wezmę?! I jeszcze ciasto?! Oczadziałaś? (powiedziałaby Barbara)
Ejjj :( Cóż. Skoro tak uważasz. Ale ciasto będzie? No powieeedz, że będzie.. No proszęę!
OdpowiedzUsuńNie chcę płakać, ale pokoje tam są tylko do 4 osób, a nas jest 5 - wniosek z tego taki, że musimy donieść łóżko. I wiesz co? Mamy lodówe w pokoju!
I wiesz co jeszcze jest? Plac zabaw. Ja tam będę pierwsza. Wszystkie huśtawki i zjeżdżalnie moje.
Asiu dziękuję Ci bardzo ;**
OdpowiedzUsuń