Więc Wisła. Rozwijamy wyobraźnie. Siedzę na schodach, bo tylko tu odbiera internet. Mdli mnie od jakiegoś zapachu wepchniętego do kontaktu. Mieszkam w ostatnim pokoju po lewej nr 17. Z Glo i Pinną. Mam niby spać na wycieraczce, bo nie zrobiłam ciasta. Akurat.
Były zajęcia w terenie. Zrobiliśmy prowokację, że niby przyjechała wielka gwiazda do Wisły, a my byliśmy paparazzi, telewizją, gapiami itd. Powiedzmy, że wyszło.
Jako, że dzisiaj w kinach jest premiera 'Księżyca w nowiu', to w ostatnim pokoju po lewej mamy własną, prywatną premierę filmu. Skąd go mamy, to chyba wiadome. Ale jest. Bilety na seans w przedsprzedaży po 10 zł, 5 minut przed seansem po 12 zł. Zapraszamy :)
A Glo w autobusie oglądnęła Doktora Hausa.
Piotrze, jestem zdegustowana i sfrustrowana.
A Basia robiła wywiad i Małysz jeździ czarnym Wudu.
Pozdrawiamy Piotra :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz