Zaczynam pisać notkę, bo czekam aż ktoś mi odpowie na gg w związku z zadaniem z pp. Znając życie zaraz ktoś to zrobi.
O, Tomek pierwszy. :)
Żadnej normalnej lekcji dziś. Luzzz.
Ok, zadanie już zrobione. Wyjmuję blogowe notki z dziś i zaczynam działać.
Mmmm, ale mi tu wygodnie.
Więc.
Wszystko pozdawane, więc narazie jest spokój.
Ale za to ogromna bieganina.
Kacha zapomniała 2 razy o tym, że organizuje zebranie samorządu, ale to nic.
Mam pokłute palce od drutu. W końcu uformowałam z 50 serduszek. Serduszek, które oficjalnie są ozdobą na choinkę szkolną. Na religii poszli na spacer, a za to ja na macie z Martyną do Rolnika. Coś za coś. I nadszedł polski.
Uszy zaczął na przerwie od pytania: 'Asia, moge zrobić rozpierduchę?'- 'Tak Uszy, możesz :)'
I były teksty o Zoofilii (!), o tym, że Grzesiu w każdym wierszu widzi znacząca rolę kochanki (?!), o tym, że Pani jeszcze nie doszła do tego wiersza, a my już tak, choć nie mamy tekstów. Aga jak zwykle robiła 'kopiuj wklej' mojej notatki do swojego zeszytu. I znalazła nowe zastosowanie cyrkla jako pilnika do paznokci. Ciekawie :)
O 14:30 kobieta uznała, że to nie ma sensu, i mamy wyjść po 'francusku' (angielsku!!!)
No to poszliśmy.
Gienia już mnie nie kocha. A na zawołanieL 'Woicko!' reaguję tylko ja.
Best. Standart, czyli wchodzący Rafał i jego teksty w kolejnosci:
'Hallo' 'Oh My Goad!' 'Oh sheet!'
Gra planszowa. Ja? Najdłużej nie spałam tego lata. 24 h, 4 godziny snu i znowu 24 h na nogach. A bez jedzenia? Też wtedy. 12h. Ale warto!
Odliczanie również w wykonaniu Pana R.: 'One, two, three, four, five, six, seven, sheeet!...'
A ta kolenda to nie z 'Króla Lwa' Grzesiu :)
-'Córeczko, cieszę się, że się nie włóczysz cały dzień po mieście, jak inni.'
-'Tato, jutro idę *, w sobotę * a w niedzielę do *'
-'Aha'
Wołasz Asia - nic
OdpowiedzUsuńWołasz Woicko - zaraz się odzywa :)
Ale ładne zdjęcie Kevina... Mr.
OdpowiedzUsuńJa chcę moje zdjęcie z Maćkiem!