niedziela, 8 sierpnia 2010

Szukam ciepłej czapki.
I ciepłych słów.
Już nie wspomnę o czułości.
Wolałam, żeby było mi za zimno. No i się serce przeziębiło.
Pakuję się. Do Nieba jutro.
Tabletki zielone, niebieskie i fioletowe.
Czyli jem, śpię i nie denerwuję się.
Czyste zioła.
Piszę artykuł.
To już jest śmieszne.
Życzę świętego spokoju. Ode mnie.
Wesołych Świąt!
Do zobaczenia!

Darku, wszystkiego najlepszego!

P.S.
Ciężka sprawa z tą czapką.

2 komentarze: