środa, 27 kwietnia 2011




Spędziłam jedne z piękniejszych świąt
bez ironii
pod kasztanem- kwitnącym bynajmniej
ze stertą lektur
i całą rodziną

'Leżę, czekam i pachnę'

'Ogólnie ludzi nie biję. Bo to trochę chamskie'

'-Mickiewicz? Sienkiewicz?
-Reymont
-Dobrze!'


Czemu dopiero teraz to odkryłam?

javascript:void(0)

2 komentarze: