
Nosiłam się z zamiarem napisania od czwartku. Ale po czwartku był piątek z trzema kolokwiami i jakoś nie wyszło. Ale teraz już jest odpowiednia pora, bo: mam nowe włosy. Tak, są takie dni, gdy się wstaje i mówi: idę do fryzjera. Dziś był ten dzień. Jakakolwiek zła anergia gnieżdżąca się w moich końcówkach została odseparowana ode mnie definitywnie. Teraz leżę sobie wygodnie w łóżku, leżę i pachnę, bo wieczorem idziemy do Soni(kazała nam się wylaszczyć)! A Aneta robi sałatkę :)
Glorio, dziękuję Ci za zdjęcie :) jak widzisz już tu widnieje. Jak ci tam wszystko idzie? Ja tam nie wiem jeszcze, czy moja szkoła mnie 'chce'. Chodzę sobie tu na tańce, areobiki, koncerty i kabarety. Chodzę do Soni i Piotra. Oni chodzą do mnie. Tak sobie chodzimy i jeździmy busami. Jeden jest taki świetny muzyczny.
Wiesz, miałam ostatnio ochotę na Moulin Rouge. Teraz przyszedł czas na Across the Universe. Coś czuję, że tak będzie w kółko. Przywiozłam sobie tutaj oczywiście Pamiętnik. Do czytania i oglądania.
Masz czasem takie nieopisane uczucie szczęścia, gdy podczas rozmowy padają słowa 'Serio? Ja też!' Ja tak mam, często. I bardzo to lubię.
Oglądałam wczoraj po raz kolejny Beyonce i jej Year of 4. Lubisz?
Wstawiam tu kolaż zdjęć z mojej imprezki urodzinowej. Balony były, a nawet są nadal. Ale chyba na zdjęciu ich nie ma. Z tego dnia aktualnie pozostała tylko jedna zagadka dla mnie. Jakim cudem mój telefon został wyciszony i następnego dnia budzik poprawnie zadzwonił koło mojego łóżka?
Budziki mają to do siebie, że są złośliwe. Nie widziałam Year of 4, ale obiecuję, że obejrzę w najbliższym czasie :)
OdpowiedzUsuń