Tak Basiu, życie naprawdę jest piękne i naprawdę dostałyśmy piątki ze sprawdzianu z maty ;).Ale wiesz, że ta moja to tylko dzięki tobie i twojemu zeszytowi. To naprawdę paradoks, że dostałam 5 z działu, na którym mnie kompletnie nie było, bo z innych to szkoda gadać ;p.
Jeśli zaś chodzi o to wyznanie miłości, to już opowiadam :).
Idąc sobie na angielski słyszałam (trudno byłoby tego nie słyszeć) rozmowę pomiędzy dziewczyną, potocznie 'wąglikiem' znaną a chłopakiem, chyba w naszym wieku, dziewczyna szturchała go i popychała i biła wykrzykując przy tym naprawdę romantyczne wyznanie miłości:
-"Nie wiesz, że ja Cie *(tu wystąpiło naprawdę adekwatne i bardzo na miejscu słowo, którego ze względu na pewne poczucie godności nie zacytuję)kocham?!'
Znowu go uderzyła i jeszcze dodała :
-"Ja nie jestem w klatce, żebyś ty się mną * bawił!"
Na miejscu tego chłopaka tez bym milczała, laska ma niezły tupet ;).
Basiu, naprawdę nie wyglądasz jak Kermit na zdjęciu z Besta, popatrz na mnie i się pociesz :). Wczorajsze spotkanie rodzinne uważam za udane, pomimo, że przez nie uczyłam się na matematykę tylko pół godziny a na historię do 23 ;).
-"Joasiu, ile ci brakuje do tego aparatu? My ci go kupimy"
-"Babciu, zawsze mi za dużo brakuje ;)"
I mamo ja nie pójdę na dyplomację.
Iza- najlepszego :*
Buziaki :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz