piątek, 6 marca 2009

Powrót do życia (i szkoły i was :))


Więc wróciłam do życia, czyli do szkoły ;) i do przyjaciół też.

Było bardzo przyjemnie, szczególnie, że już na pierwszej lekcji dostałam kwiatka, a nawet go sobie wybrałam ;). Chłopcy- dziękuję :). Basiu, ja tez się stęskniłam, a Esterka, my to się chyba minęłyśmy. Zdrowiej :*.. Tak Pani Profesor, nawet zadanie domowe zrobiłam, a wszystko dzięki zeszytowi Basi J. Dziękuję także za to, że mogłam się do was przyłączyć po lekcjach (Kasiu! :)) i że już chyba coś rozumiem. Kamil, chyba jakoś uporałeś się z twoją rolą Pana P. w naczesz klasie, ale nie wiem czy miałeś coś do roboty( jak zwykle ;)).

Więc jutro przyjeżdża Babcia w Kapeluszu i moim zadaniem było zrobienie ciasta. Wszystko ok., gdyby nie to , że jestem trochę przesądna i 3 zepsute jajka i stłuczona szklanka na pewno coś znaczą, ale teraz już się piecze, ale czy coś z tego wyjdzie? . Poinformuję. :*


2 komentarze:

  1. to zdjęcie za którę ci dziękuję już jest w antyramie i zrobiłam do niego kolorową ramke i wygląda elegancko:))
    tylko nie wiem gdzi je powiesić bo mi się skurczyła od remontu powierzchnia ścian :P
    bo moje zeszyty sa faaajne:P

    OdpowiedzUsuń
  2. eeee... zaś nie przesadzaj;p twoje ciasta nie są takie złe. Nawet niektóre smaczne i do zjedzenia się nadają;D
    ah! no i fajny blog fajny;D

    OdpowiedzUsuń