niedziela, 28 czerwca 2009

....:



"Nic człowieka nie cieszy. Nic. Każda myśl, od czego by nie wyszła, maniackonawrócic musi do tego samego wciąż obiektu i tematu. tragiczna, doprawdy, mania. Człowiek nią owładnięty godzien jest naprawdę głębokiego współczucia, tym głębszego, im mniej ma szans na uzyskanie jednego potrzebnego mu lekarstwa, to jest- wzajemności.(...)

Idzie się, na przykład, ulicą i nagle gest przypadkowego przechodnia albo brzmienie czyjegoś głosu nawodzą na pamięć- jakżeby inaczej- tę jedną, jedyną osobę- i naprawdę można by umrzeć z tęsknoty wprost na zakurzonym chodniku."


MM "Opium w rosole"

Proszę o brawo za szybki dość-niezapowiedziany-i-niezaplanowany marsz w butach "10" do kości0ła. Tato, nie zamierzam wychodzić o 13:50 do kościoła, to znak, że trzeba kupić nowe auto. Dużo, dużo znajomych. No i pod koniec kazania to się nawet uśmiałam.

Wczoraj, byłam jeszcze świadkiem odśpiewania przez Małego Tajfunika pieśni patriotycznej, coś tam o barykadach, czołgach i siwkach. W jej ustatch brzmiało to w 90% komicznie i w 10% nawet dość podniośle. No brawo brawo.
Na sobotę przyda się ta zbrojona taśma na jej ustach. Z pewnością.



Proszę tylko, o podwiezienie mnie jutro do Katowic i już mnie tu nie ma.
Z góry dzięki ;)

Ol la la ja chcę zobaczyć ten aparat :D :D

:)

A może jeszcze ktoś chętny na wyjazd do Babci-W-Kapeluszu?


^Medytacje nad bananem :D
Którego tu nie widać :P


Darek, przepraszam ;) że musiałeś naczytać się mojego dość obszernego naświetlania sprawy wakacyjnego wyjazdu ;)

2 komentarze:

  1. Ja też chce bananka ;p

    Kim jest Mały Tajfunik ?:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Już wiem kim jest mały Tajfunik :D czytałam notki z góry na dół z prędkością jedna na 10 godzin i odkryłam :D

    OdpowiedzUsuń