"Little Joanna's got big blue eyes
Coconut cream on coffee coloured thighs
I could die lying in her arms
Where castles are made of sand
We start to dance
But only the music is bleating when crickets replace the band
She will always be my sun kissed trampoline
She goes up and down in my heart
Turned into jelly beans
And I'm starting to believe that danger's never near
When Joanna is here"
Pięknie pięknie, ale oczka mam zielone :D. ^"Little Joanna" McFly
Czereśnie. Zdjęcie byłoby piękne: południe, przed zakrystią, ławeczka, X.D w środku, po lewej ja, po prawej mama i opalanie się wraz z planem wycieczki. Dobranoc ;). I dziekuję, że po mimo, iz była 'moja' ewangelia to "nie podniosłem wzroku, głos mi nie zadrżał i uśmiech nie pojawił się na mojej twarzy". I dziękuję o wzmiance specjalnie dla mnie w kazaniu o kotku. "Jesteś samotny, i chcesz mieć kota...":D. Potem wybór gofry- czy Apel. Podobno dobrze wybrałam ;).Ewusia, ja nie wiem, co ty brałaś przed Apelem, ale na pewno nie była to jednak ta guma do żucia, bo Darek był po niej przygaszony, a ty dostałas prawdziwego kopa. No i mecz przegrany cos około 7:3 dla Darka. No i to śpiewanie "Whisky" pod domem Ewci z Asią. Jeżeli Asia ma huśtawkę, a Ewe jest w pełni szczęścia to ja definitywnie jestem na samym dole. Ale było miło :). Hmm, wiem, że składam miłe życzenia na pożegnanie :). Polecam się :).
Taa, dziś, to nikomu nie chciało się tam jechać. Najpierw przesiadka z jednego do drugiego autokaru x2 i potem to juz byłam polączona bluetoothem z Basią :). Ja chcę już twoją muzykę!"siadaj...zapytaj Potocznego!". Dojechaliśmy. Góra Św. anny. Najpierw oczywiście wc, po przygodach w autokarze to się wam chłopcy nie dziwię. No i te nasze grupy. bilologiczna ocywiście :D. Jakiś spacerek po łączkach (Grześ- dziękuję za żółciutkiego kwiatuszka!). Amfiteatr i zainteresowanie bananem Basi. Mała przerwa, muzeum i do domu. Po drodze jeszcze seans spirytystyczny. Darek i ja nie wiem, jaki ty sobie kreujesz mój obraz przez cały czas. I wolę chyba nie wiedzieć. Tam nie było spirytusu ;)!Kamil, nie żyjesz. Podsiadłes nas. jutro pogadamy :D. Basiu, ja się cieszę, że było ci wygodnie spać całe prawie 2 godziny na moich kolanach, nie powiem, że wzajemnie ;). "wiesz, bo ja jestem gorąca podczas snu". Acha.
Znów tańczę taniec deszczu :D. I opłacało się poświęcić sprawdzian z matematyki dla konkursu? Opłacało. Ogólnopolski konkurs astronomiczny- "Ciemne niebo nad Polską". 3. miejsce- kto? hmm :D. I zarwana nocka też się opłaciła. I ten cięty język na tą firmę też. "Nie wiedziałem, że ty taka mądra jesteś". :D. W:"I co dostałaś za tego Korfantego?"- "Obawiam się, że będzie to coś pokroju Atlasu Parków Narodowych Polski". T:"Ja pójdę z tobą po odbiór tego aparatu". Aż taką optymistką nie jestem tata. Nadzieja :D.
I co z moją jutrzejszą wystawą? Hmm?
sobota>KRK>Esia>Siostra Esi, która już lu bię:D> Basia?>Wianki>Wisła>Lenny Kravitz :D.
Oj tak tak :D.
...
Czy tych państwa na górze trzeba przedstawiać? Myślę, że nie ;)
Marcinku kochanie, jak się czujesz? :*
:)
te zdjęcie rewelacyjne ;) ... wykonuje kilka telefonów :) ale nie wiem jak będzie po akcji wczorajszej :(
OdpowiedzUsuńźle wybrałaś!
OdpowiedzUsuńjakbyś wybrała gofry to byś i na Apelu była !
.foch.
Oluuś, przepraszammmm :*
OdpowiedzUsuń