piątek, 6 listopada 2009



No dobra dobra, szkrobnę coś tu.
W dniu wczorajszym, w okolicy godziny 23 zaczęłam odrabiać zadanie z krwistego zbioru. Po pierwszej minucie, podsumowałam je niecenzuralnie po angielsku, trzasnęłam zbiorem. I zwinęłam się wokół kota w celu rzekomego snu.
To z wczoraj, a z dziś.
Domena dnia: 'dziś jest piątek, a jutro sobota'
Oczywiste? No chyba nie.
PP, 3/6 pkt, i za co? No chyba nie za to, że jako reakcję konsumenta na zakupione przeterminowane jedzenie w sklepie zapisałam 'wyrzucić jedzenie na środek sklepu' Polski, to polski ;) Angielski, 'Joasiu, jesteś w stanie wytłumaczyć klasie, na czym polegają pytania w stronie biernej?'
WF and Woicka's come back, main part playing by Joanna G.
Dziobas, zmień już zdjęcie.

Następnie nastąpił bardzo miły wieczór, za który bardzo dziękuję :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz