Wstałam. Taaa, to już sukces. Kartkówka z biologii wraz z wyznaniem Basi, iż ona kocha pisać sprawdziany ze mną. I nawzajem :* Feligia z Darkiem. 'Kto nigdy nie żył', a potem druga godzina spędzona w trójkę na trybunach. 'Aśka, jak tam twój chłopak?', 'hmm, myślę, że żyje'. Orzeszki kolorowe, które jadłam na piórniku Basi w podwójnej porcji, bo ona jest uczulona. No widzicie, można nie gadać o szkole. Lekki bulwers Basi, że ja nic nie jem, tylko tą wodę piję. A gdzieee tam :P
Polski i mój wykład dla Agnieszki na temat rozmagnesowania biegunów ziemskich. Co nastąpi, i to wkrótce. I to nie są żadne bajki. Udowodnione naukowo.
No i kawał. Agnieszka usłyszała i zrozumiała w całości, a Basi wystarczył tylko Donald Kaczyński. I koniec.
Na koniec miłe mrugnięcie okiem od kolegi. My się nie znamy, ale miło mi. I obydwoje wiemy, o co chodzi.
W między czasie (szkoła- best) w miarę posprzątany pokój oraz wykonane ciasto. W przepisie jest woda, którą trzeba do masy dodać. Oczywiście jak dla mnie, to chyba nie. I trochę wczas zorientowałam się, że czas pieczenia już minął, ale spokojnie Darek, no panic, udało się.
Best. Nadal mam dziwny kształt języka. Praca w parach, dziś z Rafałem. Ten podziw i zainteresowanie w oczach mężczyzny, gdy na jego pytanie, czy oglądałaś kiedykolwiek Top Gear odpowiesz, że tak, i owszem. I wiesz, że ten program bynajmniej o ciuchach nie jest. Najwięcej śmiechu przy:
-Are U sleeping good at the moment?
-At the moment?
-Generally.
-Generally? Yes, but, it's so funny, when Im preparing my bed to sleep, I'm also talking at the GG, and when I finally want to go sleep, my cat is sleeping in the middle of the bed, and the only way for me, is to sleeping around her.
Tak Tomuś, ja wiem, że P.J, cię lubi :P
I właśnie dlatego jako jedyny robisz zadanie karne.
'Upiekłabym cię z posypką kokosową.
i rzuciła na pożarcie dobermanowi Kamila.'
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz