środa, 6 stycznia 2010



Ja się wcale nie rozleniwiłam.
Bez żadnych takich mi tu!

Dziś wdżwr. Dla Walentynka mojego w związku ważne jest: 'posiadanie możliwości zaspokajania swoich potrzeb przyjemnościowych'. Jak najbardziej ;)
Jak to miło mieć nagraną lekcję historii na dyktafonie.
Angielskie. I wizyta Pana R. Ale było spokojnie.
Fizyka. 'Starsza Pani musi zniknąć'
Grześ: 'Zamknę, zamknę ją w tym kantorku i zabiję'
A proszę cię bardzo, droga wolna.
Pikuś, Pan Pikuś Basi. I Feel również.
Pojechała do domu rowerem.

Po wczorajszym wieczorze już wiem, kto zna się na angielskim w opisach.
Dziś znów wieczór z Plotkarą. Jak najbardziej.

Pozostało 934 smsów. Słabo mi idzie ;)

Odpowiedź z Nieba:
"Parę osób o Ciebie pytało co tam słychać, bo nagle nam się kontakt urwał i akurat nie mam na myśli Wnęka ;-) "

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz