poniedziałek, 5 lipca 2010



Piękne 200

Zacznie się od przeprosin.
Więc przepraszam Cię, Basiu, za to, że nie było mnie tu.
Ale Ty wiesz, czego Ci życzę.
Reszta zależy do Ciebie :*


A poza tym, to nie napiszę aż tak dużo, bo rok temu Kamila to bardzo zdenerwowało.

Czeski mnie śmieszy. Spotkałam największą miłośniczkę kotów. Pogłaskałam psa na wierność. Nienawidzę słońca. Nie potrafią tam gotować. Panierka. Panierka. Panierka. Czeski mnie śmieszy. Karty magnetyczne są dziwne. Azjaci nie uśmiechają się. Nienawidzę słońca. Przeczytałam książkę. Pieniądze wydać musiałam. Nie wzięłam statywu. Nie mogę zginać stóp. Nie będę płaciła za wejście do kościoła. Piękna fontanna. 'Pretty Woman' po czesku to śmiech. Nienawidzę słońca. Super ekipa. Hektolitry wody. Dużo soku pomarańczowego. Sałatki. Mam najwięcej zdjęć szyldów sklepowych. Odkryłam bzika na tym punkcie. Słucham Beatlesów. Nienawidzę słońca. Pan Przewodnik miał genialne tenisówki. Tak, na punkcie zdjęć butów też mam kota. Stefano. Hiszpanie. Włosi. Bita śmietana dla kota. Paw pokazał mi biały ogon. Za dużo Azjatów. Krzyki dochodzące z pubów. Płacz Argentyńczyków. Wariacje Niemców. Dużo mostów. Dużo bruków. Nienawidzę słońca. A tu piękna pogoda. Czeski mnie śmieszy. Za rok Wiedeń. Pozdrawiam. Było super.

Kopalnia
-Hey Girl, are you there?
-Yes, I'm still alive

Amfiteatr
-Ale możemy Panią opieprzyć?
-Tak, ale tylko raz, bo ja wrażliwa jestem


-Proszę Księdza, musi Ksiądz schudnąć, ten brzuch źle wygląda na zdjęciach
-Nawet bezrobotny musi mieć dach nad głową


Sklep
-Sorry, I'm so sleepy
-No problem, I understand You. It's boiling, so sunny. We're also all day walking.
-So, here's your gift.
-Thank you.
-Poland?
-Yes.
-How is 'goodbye' in your language?
-Do-wi-dze-nia
-Dowidzenia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz